spotkanie wigilijne

W środę 21 grudnia nim wszyscy rozjechali się do swoich domów pracownicy jak i mieszkańcy naszej placówki zebraliśmy się na spotkaniu wigilijnym, na które zaprosiliśmy jak co roku naszych przyjaciół. Na początku nasi podopieczni odegrali  przepięknie jasełka, które przygotowali dla nas wraz ciocia Iwonką. Następnie ksiądz odczytał fragment biblii o narodzeniu Jezusa w Betlejem i odmówił modlitwę po czym wszyscy połamaliśmy się opłatkiem składając sobie nawzajem życzenia. Po tradycyjnym posiłku wigilijnym pani dyrektor wręczyła nagrody najbardziej zasłużonym wychowankom a wszystkim grzecznym dzieciom (innych bowiem nie mamy) prezenty wręczył święty Mikołaj, którego nie wiedzieć dlaczego niektórzy nazywali Pawłem ;)

Mikołajki z kibicami Granatu i Widzewa

8 grudnia nasza placówkę odwiedzili kibice skarżyskiego Fun Clubu Granatu Skarżysko i Widzewa Łódź. Podobnie jak w zeszłym roku pojawili się z prezentami dla naszych podopiecznych. Ale na prezentach się nie skończyło. Nasi goście zorganizowali konkursy sportowe, animacje i wspólne zabawy dla dzieciaków. nagrodzili ich gadżetami sportowymi z emblematami Granatu i Widzewa. Wspólnie spędzony czas obfitował w śmiech i zabawę. Niezmiernie się cieszymy ze możemy polegać na naszych przyjaciołach, którzy o nas pamiętają nie tylko przy okazji mikołajek bo wspierali nas przecież bardzo podczas aukcji charytatywnej w czerwcu.

super zabawy z „Białą Jedynką”

Dzień po mikołajkach przybyły do nas z wizytą harcerki z 1 Skarżyskiej Drużyny Harcerek im. Emilii Plater „Biała Jedynka”. Dziewczęta niezwykle szybko zdobyły sympatie naszych podopiecznych i z wdziękiem i humorem przystąpiły do organizowania zabaw. Nasi milusińscy nie mieli czasu na nudę ani przez sekundę. Dzieciaki tryskały humorem i z ogromnym żalem rozstawały się z naszymi gośćmi. Mamy nadzieje, że szybko takie spotkanie się powtórzy.

ognisko

W sobotnie jesienne popołudnie wychowankowie naszej placówki mieli okazję spędzić swój wolny czas nieco inaczej niż zwykle. Bardzo sympatyczna, zaprzyjaźniona z nami rodzinka z Pogorzałego zaprosiła nas do siebie na ognisko. Niestety pogoda zamierzała pokrzyżować ich plany. Gospodarze nie poddawali się jednak i już od rana stali na podwórku przeganiając deszczowe chmury, które co chwila gromadziły się nad naszym miastem. A my nie zrażeni kaprysami aury na umówioną godzinę dzielnie zmierzaliśmy do celu. Od czasu do czasu chowaliśmy się przed deszczem pod rozłożystymi gałęziami drzew. Gdy dotarliśmy na miejsce było już tylko dobrze. Wrześniowe słoneczko i lekki wiaterek sprawiały, że robiło się cieplej i coraz bardziej sucho. Czekający na nas rodzice z córeczkami przygotowali dla wychowanków miejsce na ognisko i duży teren, na którym mogli się pobawić i pograć w piłkę z przybyłymi z okolicy dziećmi. Dodatkową radość – oprócz pieczonych w ognisku jabłek, chleba i kiełbasek – sprawiła przybyłym możliwość spożywania świeżutkich malin i winogron prosto z krzaków. Każdy mógł najeść się do bólu brzucha. Wdzięczni za gościnę, życzliwość i miłe przyjęcie wracaliśmy do domu zmęczeni ale za to w doskonałych humorach.

tekst: Iwonka

powakacyjny relaks

Korzystając z pięknej pogody spontanicznie wybraliśmy się na Rejów nad zalew by poczuć się jak w wakacje, które jak zwykle zbyt szubko się już skończyły. Większość z nas postanowiła wybrać się tam rowerami. Nieco ruchu dobrze nam zrobiło i zaostrzyło apetyty. Po grze w piłkę plażową, badmintona i pływaniu zrobiliśmy sobie ognisko, na którym piekliśmy pyszne kiełbaski.

wakacje

Gorąco, woda, lody, zabawa, słodkie lenistwo, wycieczki, spanie do późna, opalanie się, kolonie, nowe znajomości, przygody… jednym słowem WAKACJE!!! Ach jak ten czas szybko leci gdy spędza się go przyjemnie. Wszystkie te urocze chwilę dopiero co nam się przytrafiające już stają się tylko wspomnieniami poukładanymi na pułkach naszej pamięci. A trzeba przyznać, że porządnie zadbaliśmy by te pułki były upchane. Działo się tyle, że nie sposób wymienić wszystkiego. Były aż dwie kolonie a tam zabaw i atrakcji co nie miara. Niektórzy zmienili tam nawet stan cywilny ;) W Skarżysku także nie brakowało rozrywek zwłaszcza gdy dopisywała pogoda. Gdy pogoda się psuła radziliśmy sobie z nudą równie dobrze odpoczywając od szaleństw wodnych, wypraw, rajdów, meczy itp. grając w różne gry (Dixit, Kot Stefan, Eurobiznes, i wiele innych również komputerowych czy na konsolach), organizowane były najróżniejsze zabawy jak np. w chowanego nocą…

Ach jakże żal, że ten wakacyjny czas się tak szybko kończy i tak długo przyjdzie czekać na kolejne lato.

zwiedzamy stolicę

10 czerwca zwiedzaliśmy naszą stolice. Ale tym razem inaczej niż zazwyczaj wyglądają nasze wycieczki. Przede wszystkim chcieliśmy by dzieciaki poznały jak podróżuje po kraju i przemieszcza się po wielkim mieście większość ludzi. Zatem udaliśmy się tam „Polskim Busem” a po Warszawie przemieszczaliśmy się metrem, tramwajami i autobusami. Nikt się na szczęście nie zgubił i wszystkim się podobało takie poznawanie miasta. Najwięcej czasu zajęło nam zwiedzanie zoo. Różnorodność zwierząt zachwycała każdego naszego podróżnika. Równie dużo emocji przyniosło zwiedzanie „Niewidzialnej wystawy” gdzie błądząc po omacku w nieprzeniknionych, zupełnych ciemnościach labiryntem specjalnie przygotowanych pomieszczeń odkrywaliśmy świat pozostałymi zmysłami. Humorów nie popsuł nam ani kapryśna pogoda ani niespodziewana zmiana godziny powrotu do domu. Był to bardzo długi dzień ale bawiliśmy się rewelacyjnie do samego końca!!